Dziś dożynki gminne w Jełowej

Drang nach Westen

Ja,  Drang nach Westen. Nach Osten to jus było. Adolfa niósło ku wschodzącymu słóńcu. Tera je blank inacyj. Ślónzołki jus łod dołwna cióngnóm nach Westen. Róstomajtnie sie to bez te wsystky lata zwało. Padali do RFN, niechtorzi do Efu abo do Miymiec. Co sie ludzie nastarali, latóma papióry na wyjazd robiyli, a i tak  dostołwali w antworcie paragraf czwarty, pan będzie tu darty. Tera mómy paśporty w dóma i mozymy sie jechać kiedy chcymy i dalyj trzwoł tyn drang nach Westen, do lepsego bytu.  Wsie wyludnióne –  chopy na budowach na zachodzie, kobiyty na flejdze, a modzi cansto jus na stałe miynskajóm w tych lepsych strónach. Zdołwałoby sie tera tu be prózno, ale dzie ta, joł zmiarkowała ize na Ukrainie je ta sama moda – drang nach westen. Nie wia prawie jak sie to u nich zwie, ale wyglóndoł to gynał tak samo. Chopy, kobiyty pieróm za słóńcym choćby chciejli wybadać, dziys to łóno sie kładzie spać. Przijyzdzajóm dó nołs i robióm w  lichych robotach, za liche pinióndze łod rana do wiecora, tak jak nasi we westen. Coby kans nie udać, to prziwozóm sie ferflejgóng z Ukrainy, a to fandzołle co jy potyn warzóm, abo jaky kónzerwy. Porobióm, porobióm i na miejsiónc do dóm  swoja gospodarka załopatrzić, pola łorobić. Tak to sie ludzie musóm tyrać po świejcie. Joł je gyśpant, sie na Ukraina tez jus jacy cióngnóm ze wschodu, abo dzie sie tyn westen kóńcy, sie za Miymcóma i Holandióm je jescy Westen cy jus zaś Osten?

 

Truda Pietrzikowa

Dni Biadacza

W miniony weekend 3 i 4 września odbyły się dożynki wiejskie pod nazwą “Dni Biadacza”.

W niedzielę uroczystość rozpoczęła się barwnym korowodem, którego wielką atrakcją byli przebierańcy. Później zaczęła się biesiada, połączona z wieloma atrakcjami, takimi jak zabawy dla dzieci i konkursy. Imprezę zakończyła zabawa taneczna.

Rekonsekracja jełowskiej świątyni

To ważne wydarzenie zgromadziło wielu wiernych. 24. sierpnia o godz. 18,00 wyruszyła spod jełowskiej plebanii do kościoła pw. św. Bartłomieja uroczysta procesja. Następnie rozpoczęło się nabożeństwo, w czasie którego biskup Andrzej Czaja dokonał rekonsekracji. Został na nowo namaszczony olejem krzyżma ołtarz oraz ściany domu bożego. Olej krzyżma to naturalna oliwa zmieszana z wonnościami, święcona w katedrze w Wielki Czwartek. Ściany kościoła zostały ponownie namaszczone w czterech miejscach, gdzie od lat znajdują się zacheuszki. Zacheuszki to niewielkie równoramienne krzyżyki. Nazwa znaków odwołuje się do ewangelicznego celnika, który w swym domu gościł Pana Jezusa. Obecność Zbawiciela całkowicie odmieniła życie Zacheusza. W czasie nabożeństwa zostało przyjętych pięciu nowych ministrantów do służby przy ołtarzu. Po nabożeństwie została odprawiona msza św. w czasie której odnowiły swoje przyrzeczenia Dzieci Marii, całe grono ministranckie oraz przedstawiciele młodzieży katolickiej. Dziewięciomiesięczny trud całej parafii na czele z proboszczem Helmutem Piechotą, został z sukcesem zakończony. Nie zabrakło w tym dniu także poczęstunku. Zaproszeni goście spotkali  się przy braterskim stole w Restauracji Bartosz, natomiast dla wszystkich pozostałych zebranych przygotowano kolację w Domu Sióstr. W niedzielę do kościoła św. Bartłomieja zjechano się z kolei na coroczny odpust, do tego pięknie odnowionego domu bożego, tak wewnątrz jak i zewnątrz.

Nam nie wolno w miejscu stać

Dyplom za 10 lat pielgrzymowania

Dyplom za 10 lat pielgrzymowania

Te słowa pieśni religijnej często towarzyszą pielgrzymom, w tym również opolskim. Tegoroczna Opolska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę była trzydziestą piątą. Pielgrzymi wędrowali z pieśnią i modlitwą na ustach, w dwudzsiestu pięciu grupach. Pięć strumieni wyruszyło w kierunku Częstochowy: 31 lipca z Nysy, 1 sierpnia z Opola, sprzed kościoła św. Jacka w Opolu-Kolonii Gosławickiej oraz z Głubczyc i Raciborza, 2 sierpnia z Kluczborka. Przewodnikiem całej pielgrzymki był nieoceniony ksiądz Ogiolda.  Nie zabrakło w szeregach pielgrzymich naszego diecezjalnego pasterza biskupa Czaji, który ze swoim szarym znaczkiem, wędrował od grupy do grupy.  Temat przewodni tegorocznej wędrówki na Jasną Górę brzmiał: z Maryją na drogach KNiektóre ze znaczków pielgrzymkowych Józefa Palmeraomunii. Dekanat siołkowicki obejmujący parafie naszej gminy(poza parafią jełowską z dekanatu zagwiździańskiego)  szedł w pierwszej grupie fioletowej. Wytrwali pątnicy, z dziesięcioletnim stażem zostali obdarowani dyplomami. Na zakończenie pieszych modlitewnych zmagań, została odprawiona 6  sierpnia msza św. w Częstochowie. Po mszy uczestnicy, podbudowani duchowo wrócili do swych domów.

Wspomnienie – Śp. ks.Paweł Wróbel

Urodził się 6 stycznia 1954 r. w Łubnianach. Święcenia kapłańskie przyjął 15 maja 1983 r. w Opolu. Posługę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w Bytomiu-Karbiu (1983-1985), po czym został skierowany na studia specjalistyczne z zakresu filozofii w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1989 r. powrócił do duszpasterstwa – najpierw przez rok był wikariuszem parafii św. Michała w Gliwicach i jednocześnie duszpasterzem akademickim, a następnie został mianowany proboszczem w parafii Bytom-Korab (1990-1993), gdzie zastał go nowy podział administracyjny Kościoła w Polsce, włączając tym samym do diecezji gliwickiej. W 1993 r. przeniósł się do diecezji Opolskiej, gdzie powierzono mu urząd proboszcza parafii Zielina-Kujawy. Nagła śmierć przerwała jego gorliwą posługę 1 sierpnia 2011 r.

Legnicka pielgrzymka w Jełowej

XIX  Legnicka pielgrzymka na Jasną Górę wyruszyła z Legnicy 29.07.2011 r. Przed nimi 10 dni maszerowania i 266km do przebycia. Trasa prowadzi głównie leśnymi drogami. Każdy dzień wędrówki rozpoczyna się wyśpiewaniem godzinek, następnie rozważania, pieśni religijne, różaniec, modlitwy w powierzonych pielgrzymom intencjach, jednym słowem bogate przeżycia duchowe. Hasło tegorocznej pielgrzymi brzmi “Naszym powołaniem jest świętych obcowanie”. W szóstym dniu pielgrzymki – 3 sierpnia wierni z diecezji legnickiej, dotarli na nocleg do Jełowej. Większość rozbiła  swoje namioty, na przygotowanym polu, wielu pielgrzymów nocowało również w domach mieszkańców naszej gminy. W tychże domach znajdowali również łazienki, gdzie mogli zmyć  kurz i pot. Częstowani byli też ciepłymi posiłkami i chłodnymi napojami. W poprzednich latach legniccy pątnicy przez parę lat nocowali w Łubnianach. Do dzisiaj pozostały przyjaźnie wtedy zawarte, więc mieszkańcy Dąbrówki Łub., Łubnian, Masowa przyjeżdżają po pielgrzymów do Jełowej i zabierają ich do swoich domów. Jeden z pątników po powitaniu  w Dąbrówce Łubniańskiej, jak co roku, wsiada na przygotowany  rower i jedzie  na cmentarz do Łubnian, zapalić znicz ś.p. proboszczowi Łysemu i poznanemu przed laty, a nieżyjącemu Pawełkowi. Wytrwałym pątnikiem jest też  Andrzej Wyrzykowski porządkowy, mieszkaniec Bolesławca, urodzony w 1949 r. Pierwsze jego pielgrzymowanie piesze na Jasną Górę miało miejsce w 1998 r., kiedy to przeszedł na emeryturę, jako górnik – sztygar w kopalni rudy miedzi.  Swoim uczestnictwem w tej wędrówce dziękuje za to, że szczęśliwie bez wypadku przeżył pracę w kopalni. Andrzej z kolei ma przyjaciół w Łubnianach. Życzymy jemu i pozostałym pielgrzymom dalszej wytrwałości, zdrowia i sił. Legniczanie z kolei są wdzięczni za serdeczne przyjmowanie ich i za gościnność.   Po niedługim odsapnięciu, jak co dzień wędrowcy udają się na apel jasnogórski, a następnego dnia dalej w drogę. Rano pobudka o godz. 4.30. Z Jełowej pątnicy ruszyli do Dobrodzienia, na następny nocleg, na Jasną Górę dotrą 7 sierpnia. Szczęść Wam Boże, drodzy pielgrzymi.

Nie bójmy się czarnej Wołgi

Dawno temu, krążyły po Polsce pogłoski, że czarna Wołga porywa dzieci. Dzisiaj czarną Wołgę można zobaczyć w Łubnianach i bynajmniej nikt się jej nie boi. Właścicielem tego samochodu jest mieszkaniec Łubnian – Krzysztof Palmer. Krzysztof  studiuje zaocznie gospodarkę przestrzenną w Wyższej Szkole imieniem Bogdana Jańskiego. W ubiegłym roku złożył wniosek  w Wojewódzkim Urzędzie Pracy na program “Po klucz do biznesu”. Udało się, wniosek rozpatrzono pozytywnie i przyznano dofinansowanie. Krzysztof zarejestrował swoją firmę “Palmer Czarna Wołga Przewozy Okolicznościowe” 15.11.2010r. Zajmuje się różnego rodzaju przewozem osób: na wesela, studniówki, rocznice. Jeździ nie tylko czarną Wołgą, do dyspozycji klientów jest jeszcze biała Wołga i Mercedes. W ramach realizowanego programu wyremontował dwa pomieszczenia garażowe, zakupił laptop i sprzęt niezbędny do funkcjonowania firmy. Jak twierdzi, droga po pieniądze unijne to droga przez mękę, ale warto po te pieniądze sięgać. 3.08.2011 nasza telewizja regionalna Opole, o godz. 19.30 wyemituje nagranie z Krzysztofem Palmerem.  Życzymy młodej firmie i jej właścicielowi powodzenia i sukcesów w biznesie.

 

Mistrz “Agroligi 2011” – Urszula i Konrad Nikodem

Wjeżdżając do Kolanowic od strony Łubnian, zobaczymy ładne, zadbane zabudowania mieszkalne. To tutaj mieszkają zdobywcy I miejsca w tegorocznej XVIII edycji konkursu Agroliga – Najlepszy rolnik i firma rolnicza województwa opolskiego. Urszula i Konrad przejęli gospodarstwo po rodzicach w 1989r. Z hodowli bydła przeszli na chów trzody chlewnej. Obecnie stan średnioroczny trzody wynosi 1500sztuk, w tym 140 macior. Produkcja roczna żywca wieprzowego wynosi 300 ton. W gospodarstwie uprawia się  na 130 ha gruntów ornych żyto, pszenżyto. jęczmień i mieszankę zbożową. Produkcja tak dużej ilości żywca, jest w pełni zautomatyzowana. Zwierzęta są karmione z aparatów  zadających paszę, gnojowica i odchody są odprowadzane automatycznie. Wszystkie pomieszczenia posiadają wentylację mechaniczną. Do przechowywania zboża służy magazyn o pojemności 650ton. Z kolei gnojowica jest odprowadzana do specjalnego zbiornika o pojemności 900tys. m3. Tak nowoczesne gospodarstwo, jak informuje właściciel, udaje się stale modernizować dzięki środkom unijnym. Warto sięgać po te środki, mimo że pozyskanie ich i rozliczenie jest niezwykle skomplikowane.  Nie po raz pierwszy Nikodemowie są uhonorowani w Agrolidze. Już w pierwszej edycji w 1995r. zostali laureatami I miejsca. Docenieni zostali również przez redakcję czasopisma “Dom i Zagroda”, gdzie także otrzymali I miejsce na szczeblu krajowym za najlepszy budynek inwentarski. Życzymy im następnych sukcesów, a także sił i zdrowia do dalszej pracy. Mając w Gminie Łubniany taką fabrykę mięsa, możemy spać spokojne – jedzenia nam nie zabraknie!

Tęcza

Ostatnie dni minęły pod znakiem burz. Wczoraj (14.07) na niebie pojawiła się piękna, podwójna tęcza. Miejmy nadzieję, że teraz lato rozkręci się na dobre i czekają nas tylko piękne, słoneczne dni!