W drodze do Częstochowy

20. sierpień to drugi dzień pątniczej drogi  XXXVII Opolskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Dekanat siołkowicki, w tym parafianie z Łubnian, jak co roku wędrują w fioletowej jedynce. Na tym modlitewnym szlaku, spotyka się przede wszystkim wielu młodych, pełnych sił ludzi,  ale nie brakuje wśród uczestników ludzi starszych, schorowanych, niepełnosprawnych, a także rodziców z małymi dziećmi czy nowożeńców, jak np. Kamila i Marcin Ślusarczykowie z Parafii Kup, którzy 15. sierpnia (Święto Wniebowzięcia NMP) przysięgali sobie dozgonną miłość, a dziś już w szeregach pielgrzymkowych.   Wierni, w ten sposób dziękują Panu Bogu, jak również  zanoszą swoje prośby.

Tego dnia, Apel Jasnogórski miał miejsce w bazylice na Górze Św. Anny. Tam, u stóp św. Anny Samotrzeciej, pielgrzymi gorąco modlili się. Po nabożeństwie – niedługi odpoczynek w namiocie lub u życzliwych ludzi. Do takich niewątpliwie należą państwo Eliza i Piotr Rudol z Wysokiej, w których domu znalazło nocleg i co ważniejsze miejsce w łazience, wielu  pątników. Pielgrzymi dziękują za ich ofiarność.

Szczęść Wam Boże niestrudzeni wędrowcy!

Dożynki Gminne 7-8 września

Wkrótce Gminne Dożynki, czyli Zniwniołk. Poniżej przedstawiamy harmonogram imprezy:

plakat-dożynki

Nasi młodzi ludzie

medale+001okO sukcesach sportowych naszej młodzieży szkolnej czy gimnazjalnej, słyszymy często. Okazuje się, że nasi studenci też sięgają po laury. Mieszkaniec Masowa, Marek Sitarski studiuje na Politechnice Opolskiej na Wydziale Inżynierii Produkcji i Logistyki. Jednocześnie trenuje piłkę ręczną, już od 1999r. Jest wychowankiem Gwardii Opole, trenera Stanisława Pakuły. Obecnie gra w II ligowym OSiR Komprachcice. Drużyna, w której Marek stoi na bramce, brała udział w Akademickich Mistrzostwach Europy w Piłce Ręcznej w Katowicach. Rozgrywki odbywały się od 23 do 30 czerwca 2013. Marek i jego koledzy piłkarze, jako zdobywcy tytułu Akademickiego Mistrza Polski, reprezentowali Politechnikę Opolską. W meczach grupowych pokonali mistrza Holandii i Francji. W ćwierćfinale spotkali się  z mistrzem Rosji, z Uniwersytetu w Krasnodarze, po wyrównanej walce wygrali dwoma bramkami. Półfinał przegrali. Ostatecznie zakończyli rozgrywki trzecim miejscem na podium, powędrował do nich brązowy medal. Złoto zdobyli portugalscy studenci z Uniwersytetu w Minho, srebro Chorwaci z Uniwersytetu w Osijek.

medale+003okŻyczymy Markowi i jego drużynie dalszych sukcesów na arenie międzynarodowej, a naszym włodarzom i ludziom odpowiedzialnym za kraj, by ta zdolna młodzież nie przemówiła do nich kiedyś z zagranicy,  słowami Wyspiańskiego „Miałeś chamie złoty róg”!

Znów minął rok

od spotkania z legnickimi pielgrzymami. W tym roku, w drodze na Jasną Górę, pątnicy zatrzymali się na nocleg w Parafii Budkowice St. Z czasów, gdy legniczanie przez kilka lat, byli przyjmowani w Parafii Łubniany, przetrwały prawie 20 lat  niektóre przyjaźnie. I tak w piątkowe późne popołudnie (2. sierpnia), mieszkańcy Łubnian, Dąbrówki Łubniańskiej pojechali po swoich znajomych do Budkowic.  W naszych domach pątnicy znaleźli miejsce w łazience, poczęstunek i w miarę wygodne łóżka. Następnego dnia, wczesnym rankiem (pobudka o godz. 4,00), jak co roku, spisaliśmy nasze intencje modlitewne, które pątnicy zabrali w dalszą drogę swojej XXI pielgrzymki do Częstochowy. Jesteśmy im wdzięczni za modlitwy i zapraszamy za rok.

Processed by: Helicon Filter; Processed by: Helicon Filter;

Lać

Jak wyglóndoł lać kozdy wiy. Taki lać cy chać, przisoł rołs du mie do dóm. Było to tak: łotwiyróm brifkastla, a tu packa, łotwiyróm – dryny ni to lać ni to chać, w kozdym bóndź razie, do łobucioł nogi. Zrobióne ci to bóło ze powrósków, takich jak piyrwej  do bindra gbury potrzebowali, coby zboze we snopki złónacyć. Cóski yno na jedna noga. Nie trzwało dugo, w brifkastli zaś ainladung, ize dostałach jus gyśynk, a tera móm prziś na spotkaniy, gynał napisane dzie i kiedy. Padałach sie cóz to za gyśynk, na jedna noga, jakóz to spotrzebować, ani w tym łazić, ani spać, ani kumu dać. Za połra dni telefón. Zwóni jakiś, po głosie mody synek, w sprawie tego spotkania, coby durchaus prziś. I to mi podpadło, camu ci ludzie sóm tacy naparci. Wrołs sie to wsystko pokupacyłach: jedyn trzewik na jedna noga, pisóm dó mie, zwónióm jak nie prawi, i mie łoświyciyło: Wy mi chcecie wierza noga uciónć! Padałach mu i pociepłach telefón i do teraska  móm śniymi pokój.

Tus wóm powia, dejcie pozór na tych telefónokrónzców i dómokrónzców, bo łóni nic dobrego przed nołs niy majóm.

 

Truda Pietrzikowa

Gminne zawody OSP w Jełowej – 2013

23 czerwca na boisku w Jełowej odbyły się GMINNE ZAWODY OSP.

Pogoda dopisała startującym strażakom, na widowni zebrała się również dosyć liczna ekipa kibiców i wielbicieli sportów strażackich.

Zawody przebiegły bez większych zakłóceń, tylko jedna z zawodniczek odniosła dosyć poważną kontuzję kolana i zabrała ją karetka pogotowia ratunkowego. Wypadek ten spowodował, że podczas biegu sztafetowego zrezygnowano z części przeszkód.

Niewątpliwą ozdobą zawodów były dwie zabytkowe sikawki ręczne. Sikawki były własnością OSP Jełowa i OSP Luboszyce. Na zakończenie zawodów wykonano prezentację konkurencji z wykorzystaniem tych sikawek.

Jako mieszkańcy gminy Łubniany powinniśmy się cieszyć z dużej ilości drużyn strażackich biorących udział w zawodach oraz z tego, że również młodzi garną się do tej trudnej profesji. Drużyny startujące w zawodach reprezentowały przecież wszystkie możliwe grupy wiekowe, od przedszkolaków do tzw. oldbojów. Dzięki temu jako mieszkańcy gminy możemy czuć się bezpiecznie, przecież na strażaków zawsze można liczyć w potrzebie.

Pozdrawiam wszystkich strażaków i gratuluję im wspaniałych wyników na zawodach. H.L.

Poniżej przedstawiam miejsca jakie zdobyły poszczególne drużyny:

 

Dzieci:

1 miejsce OSP Łubniany

2 miejsce OSP Luboszyce

Harcerze dziewczęta:

1 miejsce OSP Jełowa

Harcerze Chłopcy:

1 miejsce OSP Łubniany

2 miejsce OSP Luboszyce II

3 miejsce OSP Luboszyce I

4 miejsce OSP Jełowa

MDP dziewczęta:

1 miejsce OSP Jełowa

2 miejsce OSP Łubniany

MDP chłopcy:

1 miejsce OSP Luboszyce

Kobiety:

1 miejsce OSP Łubniany

2 miejsce OSP Luboszyce

3 miejsce OSP Jełowa

Seniorzy:

1 miejsce OSP Łubniany

2 miejsce OSP Luboszyce II

3 miejsce OSP Luboszyce I

4 miejsce OSP Luboszyce III

5 miejsce OSP Jełowa II

6 miejsce OSP Brynica

7 miejsce OSP Jełowa I

Seniorzy OLD

1 miejsce OSP Łubniany

2 miejsce OSP Luboszyce

3 miejsce OSP Jełowa

Aneta i Krzysztof

22. czerwca 2013r. w kościele św. św. Piotra i Pawła w Łubnianach, sakramentalne tak powiedzieli sobie Aneta Wiench i Krzysztof Knop. Aneta jest mieszkanką Łubnian, Krzysztof mieszka w Zagwiździu i tam też prowadzi znany zakład kamieniarski. Aneta odwiedzała w Zagwiździu swoich dziadków. Tam to będąc w gościach na odpuście, młodzi się poznali. Krzysztof często odwiedzał nową koleżankę, na swoim „simsonku”, czy latem czy zimą. Koleżeńskie odwiedziny w Łubnianach, z czasem przerodziły się we wzajemne  uczucie.

Młodym życzymy błogosławieństwa bożego i szczęścia na nowej drodze życia.

A oto, jak młoda para wieziona białą Wołgą, została zatrzymana w drodze do kościoła:

Most w Kępie nieprzejezdny

2  1

Od dłuższego już czasu widać spore zmiany na moście w Kępie. Niestety dla wszystkich dojeżdżających do Opola, utrudnienia w tym miejscu dopiero się zaczynają. W tym tygodniu most został po raz pierwszy całkowicie zamknięty i wprowadzono objazd bardzo wąską drogą pomiędzy Kępą, a Krzanowicami. Wprawdzie w weekend most znowu był przejezdny, ale jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, całkowity czas jego zamknięcia potrwa co najmniej dwa miesiące.

Miejmy nadzieję, że wszystkie utrudnienia związane z tym remontem, warte będą końcowego efektu.

Cyrk

Processed by: Helicon Filter;  OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W ostatnich dniach Łubniany odwiedził Cyrk Arizona, ponieważ już od bardzo dawna nie oglądałem widowiska cyrkowego, postanowiłem wybrać się na przedstawienie i podzielić z Wami moimi wrażeniami oraz fotoreportażem z tego widowiska.

Cyrk Arizona, od wczesnej wiosny do późnej jesieni odwiedza miasteczka i wioski na terenie całej Polski, jest jednym z mniejszych cyrków, tzw. cyrk rodzinny, który tworzą: Bożena i Jerzy Szafranek, ich syn Michał z żoną Agnieszką oraz Klown o pseudonimie Knypek i ekwilibrysta Karakaz. Cyrk posiada również kilka zwierząt m. in. kucyka, kozę, królika, węże oraz konia, na którym dzieci wybrane  spośród publiczności mogły spróbować swoich sił w jeździe na stojąco, za dwukrotne okrążenie areny były nagrody.

Program Cyrku Arizona był dosyć urozmaicony, przeznaczony zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

Ostatnio nadeszły trudne czasy dla cyrków, towarzyszy im coraz mniejsze zainteresowanie ze strony publiczności, tylko dzieci nadal uwielbiają sztukę cyrkową. W obecnych czasach cyrk nie może przebywać w jednej miejscowości przez kilka dni dając po kilka przedstawień, teraz cyrk codziennie występuje w innej miejscowości, dając jedno przedstawienie. Dlatego też rosną koszty prowadzenia cyrku, więcej czasu zajmują przejazdy oraz rozkładanie i składanie namiotu cyrkowego. Ciężka praca i brak wygód powodują, że właściciele cyrku mają problemy ze znalezieniem pracowników obsługi technicznej i kierowców.

Jednak zachęcam wszystkich do odwiedzenia przy najbliższej sposobności Cyrku, jest to jednak kontakt na żywo z artystami i ich sztuką cyrkową, oraz wspaniała frajda i zabawa dla dzieci. Przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale w namiocie było bardzo ciemno, a użycie lampy błyskowej z oczywistych względów było niemożliwe.

Pozdrawiam HL.

Odjazdowy dzień dziecka

DSCN0759k

Wprawdzie maluchy miały swoje święto w sobotę – 1 czerwca, ale bardzo dobrze się stało, że impreza z tej okazji odbyła się dzień później w niedzielę. W tym pochmurnym ostatnio czasie, był to jeden z niewielu dni z tak ładną pogodą.

Na łubniańskim orliku zgromadziło się wiele dzieci oraz ich rodziców. Czekało na nich dwóch clownów oraz moc atrakcji przygotowanych przez strażaków. Clowni, a właściwie Panie Clownowe, zabawiały dzieci i ich rodziców. Były wspólne śpiewy, „pociąg” oraz taniec – dzieci z mamami odtańczyły wspólnie makarenę. Na koniec każde dziecko dostało od clowna cukierka.

Wielką uciechę wszystkim dzieciom sprawiła piana, którą strażacy rozprowadzili w pobliżu remizy. Każde dziecko mogło również spróbować swoich sił jako „strażak w akcji”, pod czujnym okiem dorosłych strażaków, mali adepci strącali pachołki strumieniem wody. Wszyscy mogli również obejrzeć wóz strażacki.

Po tak ciężkim wysiłku, można było poczęstować się kiełbaskami z grilla..

Duże wyrazy uznania należą się organizatorom: sołtysowi Joachimowi Świercowi z całą Radą Sołecką, strażakom OSP Łubniany oraz stowarzyszeniu CIS.